Start > Odcinek 9 > Artykuł
 
Znaczenie karmienia piersią dla rozwoju dziecka

Jak się odżywiać w czasie karmienia? Czy potrzeba stosować jakąś specjalna dietę?

Istnieje wiele mitów na temat odżywiania się karmiącej mamy. Na przykład, że matczyny jest przyczyną kolki u niemowlęcia. To tak, jakby każdy produkt spożywany przez mamę w niezmienionej formie docierał do żołądka dziecka i tam powodował wzdęcia i bóle. Obserwując setki mam karmiących przekonałam się, że tak nie jest. Oczywiście mama powinna jeść rozsądnie, nie polecałabym na przykład talerza bigosu w tydzień po cesarskim cięciu. Na ten szczególny okres w życiu rezygnujemy z alkoholu i dymu papierosowego. Nie ma mowy o narkotykach! Ale to na szczęście koniec ograniczeń. Wystarczy, że mama karmiąca będzie się odżywiać zdrowo, jeść świeże warzywa i owoce, pieczywo i kasze z pełnego przemiału, warzywa strączkowe, mięso, ryby, mleko, jaja. Unikać żywności konserwowanej i sztucznie barwionej, gotową wędlinę może oczywiście czasem jeść, wybierając jak najświeższą. Najważniejsze jest urozmaicenie posiłków i zdrowe nawyki żywieniowe. Dla całej rodziny, bez wyjątku! Nic tak nie cieszy, jak piękne, kolorowe jedzonko w miłej, rodzinnej atmosferze.

Chciałabym oczywiście karmić piersią, ale potrzebuję czasem wyjść z domu. Po 5 miesiącach urlopu pewnie wrócę do pracy. I co wtedy?

Karmienie piersią nie przeszkadza w wyjściach z domu. Są sytuacje, kiedy po prostu zabieramy dziecko ze sobą – na wizyty u dobrych znajomych czy spotkania na działce. Nie polecałabym natomiast spacerów z bobasem po centrach handlowych. Brakuje tam spokoju, świeżego powietrza i... zaangażowania rodzica, w zamian dziecko dostaje za wielką dozę hałasu, zamieszania i niestety takie „spacery” są okazją do zarażenia się chorobami. Decydując się na pozostawienie dziecka w domu na kilka godzin, powinniśmy wiedzieć, ile w tym czasie powinno zjeść. Mniej więcej znamy jego pory karmienia, wiemy więc, ile porcji odciągniętego mleka zostawić. A objętość pojedynczej porcji (dla dziecka jedzącego około 8 razy na dobę) liczymy tak: około 18 ml na każdy kilogram wagi ciała naszego dziecka. Czyli bobas ważący 5 kilogramów wypije na jedną porcję około 90 ml mleka mamy.
  Kiedy i jak odciągać mleko? Czy już teraz powinnam kupić sobie jakiś laktator?

Planując wyjście, na przykład na sobotnie i niedzielne sesje na uczelni, już w czasie tygodnia gromadzimy zapasy. Odciągamy pokarm pomiędzy karmieniami, ale nie tuż przed następnym karmieniem. Porcje wydają się małe, ale cierpliwie je składujemy w lodówce i po pewnym czasie okazuje się, że na te kilka karmień powinno wystarczyć. Czas przechowywania w lodówce nie powinien być dłuższy niż 2 dni, jeśli trzeba mleko dłużej przechować, polecam zamrozić – tak można je przechowywać nawet 6 miesięcy. Mleko mamy rozmrożone jest zdrowsze niż mieszanka mleczna z puszki! Większość kobiet nie potrzebuje laktatora tuż po porodzie. Na początek warto nauczyć się w szpitalu odciągać pokarm ręką, jest to sposób delikatny i skuteczny. Laktator jest rzeczywiście przydatnym sprzętem, jeśli trzeba odciągać mleko systematycznie i w dużej ilości. Najlepsze są sprzęty z możliwością regulowania siły ssania, a niektóre mamy cenią sobie odciągacze elektryczne. Laktator znakomicie przydaje się w pracy, mamy możliwość czysto i higienicznie odciągać pokarm dla naszego zostawionego w domu maluszka. Muszę powiedzieć, że karmienie piersią, mimo powrotu do pracy, bardzo się opłaca. Dziecko mniej choruje, bo ma pokarm matki i może ukoić się w jej ramionach po kilkugodzinnym rozstaniu. To jest bardzo ważne dla rozwoju emocjonalnego dziecka i dla jego odporności. Pomyślmy, co przeżywa kilkumiesięczny malec, gdy mama zaczyna pracować i nagle odstawia dziecko od piersi! Mama, najbliższa osoba znika, a gdy wraca, to nie można się do niej przytulić jak dawniej. Dziecko czuje się odrzucone, ukarane i ten stres może zaburzyć jego rozwój emocjonalny, a także osłabić odporność na choroby. I jest problem – dzidziuś z gorączką, a mama w rozterce. ”Iść do pracy czy wziąć zwolnienie?”.

Czy można brać leki karmiąc piersią?

Większość leków została zbadana i wiadomo, czy i w jakim stopniu przenikają do pokarmu. Nieetycznie byłoby prowadzić eksperymenty medyczne na matkach karmiących i ich dzieciach, więc cała wiedza na temat działania leków matki na dziecko jest wiedzą na podstawie przeglądów światowego piśmiennictwa, w tym opisów przypadków. Stąd wiadomo, że istnieją leki, które są tak toksyczne, że kiedy się je zażywa, nie wolno karmić dziecka.