Start > Odcinek 8 > Artykuł
 
Jeśli to wygląda inaczej, poziom bilirubiny jest wysoki, lekarze szukają przyczyn i rozpoczynają leczenie. Pamiętajmy, że nasilona żółtaczka może być spowodowana niedostatecznym karmieniem piersią, gdy karmienia są za rzadkie, zbyt krótkie, dziecko jest zbyt płytko przystawione lub nieskutecznie ssie. Albo gdy zamiast piersi dostaje smoczek!

Co to jest wędzidełko języka? Podobno przeszkadza w karmieniu?

Wędzidełko to cienka błonka pod językiem. U niektórych dzieci w ogóle jej nie widać. Rzadko się zdarza, że jest ono tak krótkie, że dziecko nie może dobrze wysuwać języka. Szczególnie przeszkadza to w ssaniu, może powodować nieskuteczne opróżnianie piersi i nie najadanie się dziecka. Dla mamy także może nieść przykrości, gdy dziecko chowa języczek i kąsa mamę dziąsłami. Dlatego lekarz w szpitalu, badając dziecko po porodzie także ogląda jamę ustną. Krótkie wędzidełko trzeba natychmiast podciąć.

Takie jest stanowisko konsultantów laktacyjnych i logopedów. Krótkie wędzidełko zaburza ruchomość języka i może w przyszłości spowodować wady wymowy. A podcięcie wędzidełka u noworodka jest zabiegiem prostym i dobrze znoszonym. Mam wrażenie, że niektóre maluchy nie czują przy tym bólu, bo nie płaczą i natychmiast po zabiegu z ochotą przysysają się do mamy!

Jak noworodek widzi?

Nasz Maluszek dopiero nabiera wprawy w widzeniu. Tuż po urodzeniu będzie mu przeszkadzało ostre światło, ciągle będzie mrużyć oczka. Pamiętajmy o tej jego przejściowej nadwrażliwości na światło i nie świećmy mu lampami prosto w oczy. Unikajmy robienia zdjęć z lampą błyskową. Ale pielęgnując maleństwo, dążmy do kontaktu wzrokowego! Oczy są wrotami duszy. Dziecko widzi naszą twarz najostrzej z odległości 20-30 centymetrów. Mówiąc coś do niego, pochylajmy się nad nim. Właśnie karmienie jest znakomitą okazją do popatrzenia sobie czule w oczy. Nierzadko zaobserwujemy, jak nasz pupilek ssąc śmieje się do mamy oczami.
  Jeśli zaobserwujesz, że maleństwu ropieją oczy, przemywaj je naparem ze świetlika. Następnego dnia jednak idź z nim do lekarza, na pewno otrzyma krople z antybiotykiem. Zapalenie spojówek to dosyć częsta przypadłość noworodków – dziecko wszystkiego się dopiero uczy. Uczy się także, jak walczyć z wpływami środowiska, z bakteriami. Niektóre niemowlęta mają jeszcze niedrożny kanalik łzowy łączący oko z jamą nosową. Tamtędy odbywa się „sprzątanie”, usuwanie sklejonych łzami bakterii. Gdy ten „odkurzacz” nie działa, oko może ropieć, nadmiernie łzawić. Trzeba to skonsultować z okulistą.

Chciałabym móc sobie zaplanować dzień, a nie musieć bez przerwy podporządkowywać się dziecku. Czy to możliwe?

Na początku to może być trudne. Opieka nad noworodkiem polega na zaspokajaniu jego potrzeb natychmiast, gdy tylko je zgłosi. Problem w tym, że jego jedynym czytelnym dla nas językiem komunikacji w pierwszych tygodniach jest płacz. A płacz, wiadomo, stawia nas na baczność, bardzo mobilizuje do działań. Ba, u niektórych rodziców płacz dziecka powoduje, że czują się winni – może ten nasz mały cierpi?

Dopiero po jakimś czasie zaczniemy po zachowaniu dziecka domyślać się jego życzeń – na przykład cmokanie lub ssanie paluszków to sygnał, że jest głodne. Nie czekajmy, aż zapłacze, od razu zabierajmy się do karmienia! Co tam mokra pieluszka – brzuszek jest chwilowo ważniejszy! Nie starajmy się od pierwszych chwil życia dziecka wprowadzać mu rygoru. To raczej my podążajmy za dzieckiem w tym okresie, uczmy się je rozumieć. Z reguły po jakimś czasie dzień można z grubsza nazwać uregulowanym – są pory karmień, pory drzemki, wiadomo kiedy wyjść na spacer, a kąpiel stanowi niezmienny rytuał dla całej rodzinki.