Start > Odcinek 2 > Artykuł
 
Kiedy jechać do szpitala?
Decyzję o wyjeździe do szpitala trzeba podjąć , gdy:
  • skurcze mięśnia macicy, odczuwane jako wyraźnie bolesne twardnienie całego brzucha będą występowały regularnie (co 5-7 min); Jeśli w każdej pozycji (siedzącej, stojącej czy leżącej) skurcze te będą miały tendencję do nasilania się – jest to znak, że rozpoczął się poród; Jeśli jest to Twój kolejny poród- jedź do szpitala, gdy skurcze występują co 10 minut;
  • odpływają wody płodowe, nawet jeśli nie ma skurczów , ale masz wątpliwości
  • pojawi się krwawienie z dróg rodnych (trzeba je rozróżnić z odejściem czopu śluzowego)
  • zaobserwujesz słabe ruchy dziecka ( wyraźnie słabsze niż wcześniej) lub niepokojąco gwałtowne

Jak rozpoznać skurcze porodowe?
Przede wszystkim są one zazwyczaj bolesne. Odczuwalne jako „opasujące”, niejako ściskające cały brzuch. Z godziny na godzinę nasilają się, stają się coraz dłuższe (trwają około 40-60 sekund), są częstsze (występują co 10-7-5 minut) i silniejsze. W wyciszeniu ich nie pomaga zmiana pozycji –siedzisz, stoisz, leżysz czy chodzisz – one nie ustępują lecz narastają!

Wątpliwości
Jeśli nie wiesz czy już jechać do szpitala czy nie – proponuję w domu wziąć ciepłą kąpiel lub prysznic. Jeżeli pod wpływem ciepłej kąpieli skurcze wyciszą się i zanikną, to znaczy ,że to jeszcze nie poród.
  Jeśli jednak skurcze nasilą się mimo ciepłej kąpieli i będą występować jeszcze częściej (co 5 – 7 min) proponuję wyruszyć do szpitala. Jeśli Twój poród poprzedzi odejście czystych wód płodowych, spokojnie jedź do szpitala. Jeśli wody płodowe są zielone, może to oznaczać, że dziecko zaznało jakiegoś dyskomfortu, niedotlenienia w macicy i oddało smółkę. Zazwyczaj nie jest to sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka, ale nie należy zwlekać z wyjazdem do szpitala, gdyż trzeba skontrolować kondycję dziecka.

Ten pierwszy raz
Poród u kobiety, która rodzi pierwszy raz jest procesem. Może trwać kilka, a nawet kilkanaście godzin. Drugi i kolejne porody zazwyczaj przebiegają szybciej (choć od tej reguły bywają wyjątki).
Nie bój się, że nie zdążysz dojechać do szpitala. Obserwuj uważnie swój organizm. On sam będzie wysyłał sygnały. Naucz się je odbierać, a jeśli nie masz pewności czy dobrze je interpretujesz – skonsultuj się ( telefonicznie lub osobiście) z położną lub lekarzem.
O wiele łatwiej rozładowywać napięcie wywołane pierwszymi skurczami siedząc wygodnie na kanapie czy fotelu (lub w wannie) we własnym domu niż w izbie przyjęć szpitala wśród nieznanych osób.
Pamiętaj! Najważniejsze , to zachować spokój i nie panikować. To nie przyniesie nic dobrego, ani Tobie, ani dziecku. A przecież przyjście na świat Twojego dziecka ma być momentem wyjątkowym.

Urszula Tataj - Puzyna